Nie tylko „frankowicze” mają dziś realne szanse na wygraną z bankiem.
Jeżeli posiadasz kredyt indeksowany lub denominowany do waluty obcej – takiej jak euro (EUR), dolar amerykański (USD) czy jen japoński (JPY) – również możesz dochodzić swoich praw na drodze sądowej.
Dlaczego to możliwe?
Wiele kredytów walutowych – niezależnie od waluty – było konstruowanych w podobny sposób jak kredyty frankowe. Banki stosowały m.in.:
- klauzule pozwalające jednostronnie ustalać kurs waluty,
- niejasne mechanizmy przeliczeń rat i salda zadłużenia,
- niewystarczające informacje o rzeczywistym ryzyku walutowym.
Takie zapisy mogą zostać uznane przez sąd za niedozwolone (abuzywne), co otwiera drogę do zakwestionowania całej umowy.
Co możesz zyskać?
W zależności od treści umowy i sytuacji kredytobiorcy możliwe jest m.in.:
- unieważnienie umowy kredytowej,
- rozliczenie z bankiem wyłącznie do wysokości wypłaconego kapitału,
- zwrot nadpłaconych rat, prowizji i opłat,
- uwolnienie się od ryzyka walutowego na przyszłość.
Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy – waluta kredytu nie zamyka drogi do sądu.
Sprawdź swoją umowę. Jeżeli masz kredyt w walucie innej niż frank szwajcarski i zastanawiasz się, czy możesz pozwać bank, warto rozpocząć od profesjonalnej analizy umowy.
W mojej kancelarii oceniam realne szanse procesowe i proponuję najkorzystniejszą strategię działania.

